|
|

Środa 1 września
"CHĘĆ DO WALKI ORAZ DETERMINACJA" (mecz NKS Start - Dobrodzień okiem trenerów)
StartNamyslow.pl: - Przyjechał Pan do Namysłowa, aby powalczyć ze swoim zespołem o punkty. Ale tym razem z naszego obiektu wyjeżdżacie z pustymi rękami.
Andrzej NOGA (szkoleniowiec Startu Dobrodzień): - Niestety, nie udało nam się zdobyć punktów. Wiedzieliśmy, że czeka nas trudny mecz, w końcu przeciw nam wystąpił doświadczony zespół, spadkowicz z III ligi. Rywale pokazali, że potrafią grać w piłkę. Akurat my dysponujemy młodym zespołem, który jest w trakcie budowy. W pierwszych minutach meczu mieliśmy kilka okazji do zdobycia gola, ale w decydujących momentach zabrakło nam precyzji. I te niewykorzystane sytuacje zemściły się na nas w dalszej części meczu. Po utracie bramek mój zespół psychicznie "siadł", nie będąc już w stanie poważnie zagrozić gospodarzom. - Rzeczywiście widać było, że kiedy namysłowianie na początku mieli problem z uspokojeniem gry, Pański zespół próbował to wykorzystać. Ale z każdą kolejną minutą dobrodzienianie mieli coraz większy kłopot, aby zagrozić naszej bramce. - Jak już wspomniałem wcześniej, Start Namysłów jest doświadczonym zespołem, a nam tego doświadczenia brakuje. Dlatego też mecz ułożył się w taki, a nie inny sposób. Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości będziemy grać nieco lepiej. - Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w kolejnych meczach o punkty. - Dziękuję bardzo. [rozmawiał G]
StartNamyslow.pl: - Okazałe zwycięstwo na inaugurację IV ligi w Namysłowie na pewno cieszy, chociaż początek w wykonaniu czerwono-czarnych wcale na końcowy sukces nie wskazywał.
Bogdan KOWALCZYK (trener Startu Namysłów): - Zgadza się. Na początku meczu zdarzyło nam się kilka błędów w defensywie, których zdecydowanie powinniśmy się wystrzegać. Ale mimo tych potknięć, chłopcy - w porównaniu z dwoma pierwszymi meczami - byli zdecydowanie bardziej zaangażowani w grę. Widać w nich było chęci do walki oraz boiskową determinację, i za to należą im się pochwały. Nadal widzę jednak mankamenty w grze, które musimy poprawić. Że wspomnę o niepotrzebnych zabawach z piłką w defensywie, czy też podejmowanie dryblingu w tej strefie. Takie sytuacje nie mogą nam się przytrafiać, bowiem często kończą się stratą bramki. Mam nadzieję, że w następnym spotkaniu moi zawodnicy nie dopuszczą już do tego typu sytuacji. Dziś widzieliśmy, że jeśli wykazuje się - akurat długimi fragmentami - konsekwencję w grze defensywnej, jak i skuteczność w ofensywie, to osiąga się pożądany skutek. Na pewno mogliśmy zdobyć kilka bramek więcej, bowiem sytuacje były, ale nie bądźmy pazerni. Gorzej, jeśli mielibyśmy problem z tworzeniem sobie sytuacji. Piłka jest grą nieprzewidywalną. Czasami bywa, że każdy strzał w światło bramki kończy się golem, ale zdecydowanie częściej skuteczność ta jest mniejsza. Ważne, że chłopcy do siatki trafiają. Najważniejsze są dla nas zwycięstwa, choć zdajemy sobie sprawę, że nasza gra pozostawia jeszcze sporo do życzenia. Nie gramy jeszcze płynnie. Poza tym nie widzę jeszcze intensywności w grze przez pełne 90 minut. Liczę, że z meczu na mecz będziemy prezentować się coraz lepiej. W dwóch pierwszych kolejkach zaprezentowaliśmy formę wakacyjną, ale dziś było już zdecydowanie lepiej. - Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. - Również dziękuję. Sądzę, że w sobotę dostarczyliśmy kibicom sporo radości. Ze swej strony mogę obiecać, że będziemy się starać, aby kibice Startu jak najczęściej wychodzili po meczu zadowoleni z gry zespołu. [rozmawiał G]


|
|