* AKTUALNOŚCI
 


Wieluń, dn. 07.08.2011 r. (niedziela) - godz. 11:00
mecz sparingowy nr 5

WKS WIELUŃ - NKS START NAMYSŁÓW 1-1 (0-1)

0-1 M.Raszewski 32' (asysta P.Pabiniak)
1-1 Koper 74'

W 13' P.Pabiniak (NKS Start) nie wykorzystał rzutu karnego (Gagatek obronił).

WIELUŃ: Gagatek - Szafran (46.Fornalczyk), Bąk, M.Dwornik (46.Golański), Dubiel (77.Jabłoński), Maczurek, Karasiak (80.M.Dwornik), B.Dwornik, Dudek (35.Koper), Ciężki (75.Kąpielski), Rybak (46.Banaś).
Rezerwowi: -.
Trener: Dariusz ŻURAW.

NKS START: Kuleszka - Ł.Pabiniak (46.Zalwert), Kozan (65.Ł.Pabiniak), Maciejewski (56.Kamil Błach), Kamil Błach (46.Kubaczyński) - Szpak, Juchniewicz (63.P.Pabiniak, 83.Wilczyński), Wilczyński (63.Domalewski) - M.Raszewski (61.Bojarzyński), Samborski (61.Ciąglewicz), P.Pabiniak (46.Maryniak).
Rezerwowi: -.
Trener: Bogdan KOWALCZYK.

Sędziowali: Karol Kędzia (jako główny) oraz Robert Goclik i Arkadiusz Ślęzak (wszyscy KS Sieradz).

Widzów: 200.

Mecz trwał: 90 minut (45+45).

Ostatnie spotkanie kontrolne Startu podczas letnich przygotowań do sezonu 2011/12 przypadło w Wieluniu. Miejscowy WKS, na co dzień występujący w IV lidze łódzkiej, okazał się wymagającym rywalem. Zaskoczeniem były okoliczności rozgrywania test-meczu. Akurat w niedzielę zaplanowano piłkarski piknik w Wieluniu i pojedynek WKS - NKS Start był jedną z jego atrakcji. Dlatego też imponująca liczba (jak na mecz kontrolny zespołów niższych klas rozgrywkowych) 200 widzów dziwi jakby mniej.

Obie drużyny warunki do grania miały raczej kiepskie. Nie dość, że spotkanie rozpoczęło się przed południem (o godz. 11:00), to jeszcze zawodnikom dokuczała wyjątkowa duchota, która nie pozwalała na wysokie tempo gry. Gospodarze oraz zawodnicy Startu mieli różne momenty meczu. Były fragmenty, kiedy to namysłowskie akcje wyglądały na ciekawsze, by za chwilę to samo powiedzieć o atakach WKS-u. Na pewno nie można napisać, że mecz miał płynny przebieg, gdyż z obu stron oglądaliśmy sporo walki i tzw. szarpaniny.
W 13' czerwono-czarni stanęli przed idealną szansą objęcia prowadzenia. Po długiej crossowej piłce, zagranej od Kozana, dobrze w tempo poszedł za nią P.Pabiniak. Sprytnie przyjął futbolówkę, a asekurujący go defensor nie miał innego pomysłu, jak nieprzepisowo go powstrzymać. Arbiter wskazał więc na 11-ty metr, do którego podszedł sam poszkodowany. Niestety, Pabiniak-junior uderzył fatalnie, podając właściwie Gagatkowi futbolówkę w rękawice. Po zaprzepaszczeniu "karniaka" obraz gry niespecjalnie się zmienił, lecz mimo to Startowi udało się uzyskać prowadzenie. W 32' Wilczyński dobrze na lewym skrzydle uruchomił P.Pabiniaka. Ten w dobrym stylu wymanewrował w szesnastce obrońcę, wykładając piłkę "jak na tacy" M.Raszewskiemu, któremu nie pozostało nic innego, jak dopełnić formalności. Nie oznacza to jednak, że zespołem wiodącym byli tylko i wyłącznie podopieczni Bogdana Kowalczyka. Bo i gospodarzom należy oddać, że przed przerwą potrafili stworzyć sobie kilka podbramkowych sytuacji. Ich problemem był jednak brak skuteczności w decydujących momentach.

Po zmianie stron obraz gry niewiele uległ zmianie. Obaj szkoleniowcy zdecydowali się na kilka roszad w swoich zespołach. To z kolei wpłynęło nieco na nieco bardziej rwany rytm potyczki. Optyczną przewagę osiągnęli wówczas wielunianie, którzy ostatecznie wykorzystali błąd czerwono-czarnej defensywy. Autorem wyrównującego gola okazał się Koper, który w 74' zmusił Kuleszkę do kapitulacji.
Końcówka należała do namysłowian. Po rozegraniu piłki przez naszych pupili kilka razy pod wieluńską bramką zrobiło się gorąco, ale ostatecznie żadna z prób nie znalazła drogi do siatki.

Potyczka w piknikowej, a przede wszystkim przyjacielskiej atmosferze, zakończyła się wynikiem polubownym. Remis 1-1 nie krzywdzi żadnej ze stron, choć więcej powodów do zadowolenia (z racji występów w niższej klasie rozgrywkowej) mają chyba gospodarze. Teraz pozostaje nam już tylko oczekiwać inauguracji III ligi śląsko-opolskiej, w której boje toczyć będzie namysłowski Start. Liga dla naszych zawodników oraz kibiców zapowiada się niezwykle ciekawie. Wypada mieć nadzieję, że jesienią jedni i drudzy będą mieć sporo powodów do zadowolenia. Czekamy więc na sobotę! [G, KK]

 
 * KLUB
    O klubie
    Stadion
    Sukcesy
    Historia
 * SENIORZY
    Kadra
    Tabela
    Wyniki
    Statystyka
 * JUNIORZY MŁODSI
 * SKLEP