* AKTUALNOŚCI
 


Trzebnica, dn. 30.07.2011 r. (sobota) - godz. 17:00
mecz sparingowy nr 4

POLONIA TRZEBNICA - NKS START NAMYSŁÓW 2-0 (2-0)

1-0 Bobik 3'
2-0 Bobik 38' rzut karny

POLONIA: Buchla (46.Trynda) - Bąk (46.Han), Milczarek, Mondrzejewski, Straszewski (84.Marzec), Jakubczyk (46.Kowal), Bella (64.Jankowski), Bobik (84.Wanszczak), Kuszyk (67.Kruk), Miazgowski, Jajko (61.Wieraszka).
Rezerwowi: -.
Trener: Tomasz HORWAT.

NKS START: Kosut - Ł.Pabiniak (46.Kubaczyński), Kozan, Żołnowski, Maciejewski (73.Piwowarczyk, 78.Maciejewski), Raszewski (46.Samborski), Szpak, Juchniewicz (64.Zalwert), Wilczyński (46.Biliński), Maryniak (46.Kamil Błach), P.Pabiniak (64.Bojarzyński).
Rezerwowi: - .
Trener: Bogdan KOWALCZYK.

Sędziowali: Piotr Paluch (jako główny) oraz Andrzej Pawlak i Wojciech Leśniewicz (wszyscy KS Wrocław).

Żółta kartka: Kozan (52.).

Widzów: 35.

Mecz trwał: 91 minut (46+45).

Przedostatni mecz kontrolny Startu wypadł w Trzebnicy, gdzie nasi chłopcy mieli okazję sparować z miejscową Polonią. Rywale, to 6-ty zespół ostatniego sezonu w III lidze dolnośląsko-lubuskiej, zatem spotkanie zapowiadało się interesująco.
Niestety, mecz jeszcze nie rozpoczął się na dobre, a czerwono-czarni przegrywali już 0-1. Tradycyjnie już straciliśmy gola po dużym błędzie przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy. Tym razem wspomnianego "babola" Bartłomiej Maciejewski, zagrywając futbolówkę pod nogi przeciwnika. W efekcie powstało zagrożenie w naszej szesnastce, a że do tego niezbyt rozsądnie zachowali się inni namysłowscy obrońcy, Bobik bezlitośnie wykorzystał łańcuszek pomyłek i mógł cieszyć się z gola.
Co ciekawe, w kolejnych minutach oglądaliśmy dobrą, poukładaną grę z obu stron. Można było nawet zauważyć, że fragmentami większą determinacją w grze wykazywali się namysłowianie. Podopieczni Bogdana Kowalczyka dosyć regularnie próbowali przedostać się pod trzebnicką bramkę, jednak gospodarze byli czujni i nie pozwalali Startowi poważnie zagrozić Buchli. Mimo wszystko wydawało się, że po zimnym prysznicu z 3 minuty, czerwono-czarni zaczynają łapać właściwy rytm, mądrze operując piłką. W 38' przydarzył nam się jednak kolejny błąd, za który zapłaciliśmy utratą drugiego gola. Niepotrzebny wślizg w nogi przeciwnika (we własnej szesnastce) wykonał Łukasz Pabiniak i arbiter zmuszony był odgwizdać rzut karny. Z 11-tki pewnie do siatki trafił Bobik, notując przy okazji swoje drugie trafienie w meczu.

W drugiej części gry trener Kowalczyk tradycyjnie już zdecydował się na kilka roszad w składzie. Co ważne, zmiany te nie wpłynęły na naszą, naprawdę niezłą, jakość gry. Chłopy dalej rozgrywali niezłą partię, jednak mimo kilku dobrych wejść w pola karne Polonii oraz szarż lewym skrzydłem, nie udało się zaskoczyć Tryndy (bronił po przerwie). W decydujących momentach brakowało nam ostatniego podania, bądź precyzji w dograniu decydującej piłki. Kilka dobrych sytuacji do strzelenia kontaktowego gola nie zostało przez Start sfinalizowanych. A że i gospodarze mieli po przerwie rozregulowane celowniki, to ostatecznie po 90 minutach wynik pozostał bez zmian. Tym samym wracamy do Namysłowa z porażką 0-2 na koncie.

Szkoda, że niezłą w sumie grę po raz kolejny w letnim okresie przygotowań przesłoniły rażące błędy Startu w defensywie. W ostatnich dniach stało się to mocno uwierającą bolączką zespołu. Miejmy nadzieję, że do ostatniego meczu kontrolnego przed ligą (z WKS-em Wieluń), do którego dojdzie za tydzień, wszelkie mankamenty w grze trener Kowalczyk zdoła już z zespołem wyeliminować. [G, KK]

 
 * KLUB
    O klubie
    Stadion
    Sukcesy
    Historia
 * SENIORZY
    Kadra
    Tabela
    Wyniki
    Statystyka
 * JUNIORZY MŁODSI
 * SKLEP