* AKTUALNOŚCI
 


Piątek 3 września
POWTÓRZYĆ 2008 ROK

W ostatnich dniach w obozie namysłowskiego Startu powiało optymizmem. Nie jest to może huraganowy wiatr, ale już lekki zefirek jak najbardziej. A powód jest oczywiście jasny - wysokie zwycięstwo w meczu ze Startem Dobrodzień. Efektowne 3-0 okazało się najbardziej okazałym wynikiem w 3. kolejce IV ligi opolskiej. Namysłowscy kibice odebrali ten sukces jako zapowiedź lepszych czasów dla czerwono-czarnych. Lecz by tak się stało, zwyciężać należy seryjnie. Czy podopiecznych trenera Kowalczyka stać na utrzymanie równej (czytaj: wysokiej) formy? Sympatycy jedenastki z Pułaskiego wierzą, że wygrana ze Startem D. była swoistym preludium do sukcesów, które niebawem mają nastąpić. Okazję do podtrzymania dobrej opinii namysłowianie otrzymają już jutro. Tym razem zagrają ze Śląskiem w Łubnianach, gdzie o punkty zawsze było nam ciężko.
LZS Śląsk powstał w 1956 r., ale do połowy lat 90-tych znany był głównie na arenie lokalnej. Przełom nastąpił w 1995 r., gdy drużyna z Łubnian po raz pierwszy wywalczyła promocję do klasy międzywojewódzkiej (wówczas klasa rozgrywkowa nr 4). Premierowy sezon (1995/96) zakończyła na znakomitym, 4. miejscu, co do dziś jest jednym z największych sukcesów w historii klubu. Od tego czasu żółto-zieloni mocno ugruntowali swój piłkarski status na Opolszczyźnie. Po dziś dzień walczą bowiem z powodzeniem (z małymi wyjątkami) w najwyższej klasie rozgrywkowej województwa. Jak na klub z miejscowości liczącej ok. 1600 mieszkańców - wynik imponujący.

POWTÓRZYĆ 2008 ROK
LZS Śląsk
Łubniany
NKS Start Namysłów
Zwycięstwa we wzajemnych meczach w XXI w.
5
2
Zwycięstwa w XXI w., gdy gospodarzem był Śląsk
3
1
Najwięcej goli w XXI w. we
wzajemnych meczach
Wójcik 3
Simlat 3
Punkty w bieżącym
sezonie (IV liga)
1
6
Bramki strzelone w bieżącym sezonie (IV liga)
4
6
Bramki stracone w bieżącym sezonie (IV liga)
8
3
Seria w lidze (licząc z poprzednim sezonem)
3 mecze
bez zwycięstwa
5 meczów
bez remisu
Najwięcej goli w tym sezonie (IV liga)
Gieża 3
P.Pabiniak 2

Ostatnie lata, to wspomniana rywalizacja w IV lidze opolskiej (ta trzeci sezon jest w ligowej hierarchii klasą nr 5). Po jednorocznym pobycie w "okręgówce" (edycja 2007/08), dla zawodników Śląska obecny sezon jest trzecim z rzędu na IV-ligowym szczeblu. W niedawno zakończonych rozgrywkach (2009/10) żółto-zieloni zameldowali się w środku stawki (8. miejsce), w 30 meczach gromadząc 44 punkty. Reprezentujący powiat opolski LZS odniósł wtedy 13 zwycięstw, 5 gier zremisował, natomiast w 12-tu zszedł z murawy pokonany. Gracze naszych jutrzejszych rywali zdobyli 58 goli, podczas gdy do ich bramki wpadło 48 bramek.
W Łubnianach obecny sezon może być bardzo emocjonujący, jednak nie w kontekście włączenia się do walki o awans. Zespół Śląska w trakcie letniej przerwy został poważnie osłabiony i wiele wskazuje, że ich celem na obecny sezon będzie przede wszystkim zapewnienie sobie utrzymania. Gracze z Łubnian będą się jednak musieli mocno postarać, bowiem bardzo prawdopodobny jest scenariusz, że z IV ligi opolskiej spadnie po sezonie nawet 5 drużyn (to z kolei niemal nieunikniona dominacja drużyn z województwa śląskiego w rozgrywkach III ligi). Oczywiście nie życzymy rywalom spadku, bowiem Ci przez ostatnie 15 lat swoją postawą zapracowali sobie na uznanie również w Namysłowie. Zerkając jednak w łubniańską rubrykę "ubytki" - Łukasz Bojar (Gracze), Przemysław Karabin ("Bogdanka"), Daniel Kownacki (szuka klubu) czy Mirosław Wójcik (koniec kariery) - naprawdę można się zaniepokoić.
Początek rozgrywek 2010/11 odzwierciedla chyba obecny potencjał LZS-u. Zespół z Łubnian w 3 dotychczasowych meczach zdobył na razie 1 punkt (bramki 4-8). Inauguracja, to bezdyskusyjna porażka 0-3 z brzeską Stalą (w Łubnianach). Tydzień później poszło już lepiej, bowiem żółto-zieloni zremisowali 2-2 z silną, choć zawodzącą na razie Swornicą. Wreszcie przed tygodniem dramatyczna walka w Paczkowie, zakończona dosyć pechową porażką ze Spartą (2-3). W meczu tym sporo było kontrowersji, bowiem gospodarze 2 gole zdobyli z rzutów karnych. Śląsk dwukrotnie przegrywał, za każdym razem doprowadzając do remisu, by w ostatniej minucie stracić decydującego o porażce gola (z wapna). Z 4 dotychczas zdobytych goli, aż 3 są udziałem Wojciecha Gieży. Jedno trafienie na koncie ma z kolei Mateusz Gierłach.
Od razu przestrzegamy namysłowian przed lekceważeniem rywali. Zauważmy bowiem, że w dwóch ostatnich meczach gracze LZS-u strzelili po 2 bramki. A to o czymś świadczy. Poza tym ekipa trenerów Brolla i Bzdęgi będzie bardzo zdeterminowana, aby w sobotę postarać się o pierwszy komplet punktów w sezonie. Nasi chłopcy powinni jednak wykorzystać fakt, że rywal znalazł się "w dołku". Kibice z Łubnian wierzą, że początek trwających rozgrywek nie będzie podobny do tego z poprzedniego sezonu. Wówczas Śląsk na pierwszą wygraną czekał aż do 7. kolejki (notując w tym czasie 6 porażek i 1 remis).
W uzupełnieniu dodajmy, że w Paczkowie LZS Śląsk wystąpił w następującym składzie: Staroń - Lewicki, Langosz, Czekaj, Pytlarz (58.Wróbel) - Gierłach, Piejko (86.Gawlica), Szczutowski, Kozielski (68.Bzdęga) - Gibała, Gieża (72.Bachleda).
Zawodnicy Startu pojadą do Łubnian podbudowani wspomnianym zwycięstwem z Dobrodzieniem (3-0). Przed tygodniem chłopcy zaprezentowali ciekawy futbol, który przyniósł dosyć przekonujące zwycięstwo. Patryk Pabiniak przypomniał sobie, jak strzela się bramki. A że koledzy z zespołu nie chcą być gorsi, o postawę ofensywną możemy być chyba spokojni. Jak zauważył trener Kowalczyk, z Dobrodzieniem chłopcy wreszcie zaprezentowali formę ligową, a nie wakacyjną. No cóż, wakacje od kilku dni są już tylko wspomnieniem. Przyjąć więc wypada, że dobry wynik z dobrodzienianami jest zapowiedzią nie gorszych osiągów w meczach następnych. Liczymy, że czerwono-czarni zaprezentują w sobotę walory sprzed tygodnia, dzięki czemu do Namysłowa wracać będą w znakomitych nastrojach. Mniejsza tu o wynik. Dla nas może to być zwycięstwo z minimalną przewagą bramkową, byle tylko 3 punkty okazały się naszym udziałem.

Data
Historia ligowych gier NKS Start - Śląsk Ł.
w XXI w. (w nawiasie autorzy goli)
Wynik
Rozgrywki
02.11.2002
NKS Start - Śląsk Łubniany
(Medyk, Grabowski)
2-0
IV liga (4)
07.06.2003
Śląsk Łubniany - NKS Start
(Wójcik, Flak - Z.Pabiniak)
2-1
IV liga (4)
02.11.2003
NKS Start - Śląsk Łubniany
(-)
0-0
IV liga (4)
10.06.2004
Śląsk Łubniany - NKS Start
(Kulas, Wójcik)
2-0
IV liga (4)
11.09.2004
Śląsk Łubniany - NKS Start
(-)
0-0
IV liga (4)
23.04.2005
NKS Start - Śląsk Łubniany
(Medyk, Simlat - A.Tomaszewski, Bardjan, Pasternak)
2-3
IV liga (4)
27.08.2005
Śląsk Łubniany - NKS Start
(Gieża - P.Pabiniak)
1-1
IV liga (4)
15.04.2006
NKS Start - Śląsk Łubniany
(-)
0-0
IV liga (4)
04.11.2006
Śląsk Łubniany - NKS Start
(Gieża, Wójcik [k] - P.Gołębiowski)
2-1
IV liga (4)
16.06.2007
NKS Start - Śląsk Łubniany
(-)
0-0
IV liga (4)
11.11.2008
Śląsk Łubniany - NKS Start
(Simlat 2, Z.Pabiniak)
0-3
IV liga (5)
13.06.2009
NKS Start - Śląsk Łubniany
(Gierłach, Bojar)
0-2
IV liga (5)
04.09.2010
Śląsk Łubniany - NKS Start
???
IV liga (5)
-
UWAGA: po nazwie ligi podano numer klasy rozgrywkowej w Polsce (w nawiasie)

Bilans ligowych gier w XXI w.:
NKS START - Śląsk Łubniany
Mecze
Z
R
P
Bramki
DOM
6
1
3
2
4-5
WYJAZD
6
1
2
3
6-7
RAZEM
12
2
5
5
10-12

Historia meczów Startu w Łubnianach przemawia jednak za gospodarzami. Z 6-ciu gier, które oba zespoły rozegrały tam w XXI wieku, namysłowianie wygrali tylko jedną. Poza tym osiągnęli 2 remisy, ale też 3-krotnie wracali z pustymi rękami. Pocieszający jest jednak fakt, że ostatni mecz na terenie rywala NKS wygrał aż 3-0 (gole: Simlat 2, Z.Pabiniak), a było to jesienią 2008 roku. Powtórka będzie w Namysłowie bardzo mile widziana. Z drugiej strony pamiętajmy o ostatniej potyczce miedzy zainteresowanymi w ogóle, która miała miejsce w czerwcu 2009 r. Wtedy Start podejmował Śląsk u siebie, przegrywając 0-2. Pewnym usprawiedliwieniem naszej słabej wtedy postawy są okoliczności meczu. Piłkarze z "eSką" na piersi dwie kolejki wcześniej zapewnili sobie awans do III ligi, stąd końcówkę sezonu dogrywali na dużym (ku niezadowoleniu kibiców) rozprężeniu.
Jeśli spojrzymy na bilans ogólny Start - Śląsk w XXI wieku, to jest on dla nas niewiele lepszy od przytoczonego w poprzednim akapicie. Z 12 gier ogółem namysłowianie wygrali tylko 2 razy, natomiast 5-krotnie remisowali oraz przegrywali. Ewentualny sukces Startu choć częściowo poprawiłby nasze niekorzystne z Łubnianami statystyki.
Dla kilku piłkarzy sobota może być okazją do spotkania z niedawnymi kolegami. Wiosną 2006 roku drużynę Śląska reprezentował Andrzej Moskal, natomiast jeszcze w poprzednim sezonie w żółto-zielonych barwach po boiskach biegał Krzysztof Podyma. Obaj są oczywiście obecnymi zawodnikami Startu. Po drugiej stronie okazje do występu przeciw byłym kolegom miał będzie Tomasz Czekaj, który koszulkę NKS-u ubierał wiosną 2008 r. Jesteśmy jednak przekonani, że każdy z nich sentymenty odłoży na bok, dokładając natomiast starań, aby po 90 minutach to jego zespół cieszył się z sukcesu.
W sobotę priorytetem dla obu drużyn będzie zwycięstwo. Na papierze więcej szans przyznać wypada Startowi, choć pamiętajmy o problemach, które często ze Śląskiem miewaliśmy. Namysłowianie zajmują na razie 4. pozycję rozgrywkach, ze sporymi szansami - w przypadku wywalczenia 3 "oczek" - na jej poprawę. Jeśli chcemy kontrolować sytuację w lidze, w Łubnianach na porażkę nie możemy sobie pozwolić. Konkurencja mająca chrapkę na awans nie śpi i z każdego potknięcia (w naszym przypadku w Głubczycach) na razie skwapliwie korzysta. Zwiększenie dystansu punktowego nie oznacza, że nie można go w trakcie rozgrywek nadrobić. Zwłaszcza, że jesteśmy dopiero na początkowym etapie piłkarskich manewrów. Ale to normalne, że lepiej czyhać na dogodną okazję do nagłego ataku, niźli mozolnie odrabiać straty. Wówczas presja przed każdym kolejnym meczem jest zdecydowanie mniejsza, a jak się gra pod presją, każdy piłkarz wie. Po co stawiać się pod ścianą już na początku rozgrywek? Lepiej dobrymi występami i regularnym zdobywaniem punktów dotrzymywać kroku liderom. Dziś są nimi Rolnik Wierzbica Górna i brzeska Stal. Ale nie jest powiedziane, że po 3 kolejnych seriach nie zluzuje ich inna ekipa. Oczywiście nie mamy nic przeciw, aby byli to czerwono-czarni.

Mecz 4. kolejki IV ligi opolskiej pomiędzy Śląskiem Łubniany i Startem Namysłów odbędzie się w sobotę (tj. jutro, 04.09.br.) na obiekcie rywala. Pierwszy gwizdek arbitra prowadzącego zawody usłyszmy o godz. 17:00. Będzie nim Pan Grzegorz Orzeł ze Strzelec Opolskich, sędzia doskonale namysłowskim kibicom znany. W imieniu portalu jak i gospodarzy meczu, serdecznie do Łubnian zapraszamy. Chętni do obejrzenia spotkania powinni być świadkami zaciętej walki o punkty. Oby z dużą ilością bramek i oczywiście zakończonej sukcesem teamu znad Widawy. [KK]

 
 * KLUB
    O klubie
    Stadion
    Sukcesy
    Historia
 * SENIORZY
    Kadra
    Tabela
    Wyniki
    Statystyka
 * JUNIORZY MŁODSI
 * SKLEP