* AKTUALNOŚCI
 


Czwartek 2 września
NIE PIERWSZYZNA

Po ostatniej sobocie kibice Startu Namysłów mają powody do zadowolenia. Ich zespół inaugurował IV-ligowe rozgrywki na własnym stadionie, pokonując rywali z Dobrodzienia 3-0. Naszej radości nie zmącił nawet fakt, że początek w wykonaniu czerwono-czarnych nie był specjalnie przekonujący. Liczy się efekt końcowy, czyli pewne, wysokie zwycięstwo. Ale ponad wszystko liczą się 3 punkty, które mogliśmy dopisać do dotychczasowego dorobku. Z dobrodzieńskim imiennikiem przebudził się wreszcie Patryk Pabiniak, najlepszy strzelec "Dumy Namysłowa" w poprzednim (jeszcze III-ligowym) sezonie. W dwóch pierwszych kolejkach nie błysnął, tymczasem teraz w punktacji kanadyjskiej zgarnął 3 "oczka". To efekt dwóch zdobytych goli oraz asysty przy bramce Piotra Gołębiowskiego.
W niedawno rozpoczętym sezonie, to dopiero pierwszy przypadek, kiedy jeden z zawodników NKS-u strzela 2 bramki w meczu. A skoro tak się sprawy mają, poszperaliśmy w archiwum, aby znaleźć poprzednią tego typu sytuację. Niespecjalnie kibiców zaskoczymy, jeśli napiszemy, że miała ona miejsce w końcówce sezonu 2009/10. W przedostatniej kolejce (12.06.br.) Start Namysłów podejmował Skałkę z Żabnicy, ulegając jej 2-4. W meczu tym przegrywaliśmy już 0-4, jednak w końcowych minutach 2 razy do siatki trafił... Patryk Pabiniak. Zresztą dla Pabiniaka-juniora 2 gole w meczu, to nie pierwszyzna. Tylko w poprzednim sezonie uczynił tak 5-krotnie (3 razy w lidze i 2-krotnie w meczach pucharowych)!
Pewnie przy okazji zastanawiacie się Państwo, kiedy po raz ostatni namysłowianie odnieśli tak przekonujące zwycięstwo? Już informujemy. Czerwono-czarni równie efektownie (a nawet bardziej), zaprezentowali się w marcu br. (13.03.), gdy w wyjazdowej potyczce 5-1 pokonali LZS Proślice (gole dla Startu zdobywali P.Pabiniak, Szpak, Simlat, Bonar oraz Zalwert). Było to jednak spotkanie pucharowe. Natomiast na wygraną różnicą co najmniej 3 bramek w lidze czekaliśmy ponad 15 miesięcy. 5 maja 2009 r. do Namysłowa przyjechała Victoria Cisek, w ramach rozgrywek o mistrzostwo IV ligi opolskiej (już wtedy klasy nr 5 - przyp. aut.). Rozpędzeni wówczas namysłowianie zdemolowani gości aż 7-0 (po hat-tricku ustrzelili Rafał Simlat i Zbigniew Pabiniak, natomiast jedno trafienie dołożył Zagwocki). Dodajmy, że nasi chłopcy równym krokiem zmierzali wtedy po wicemistrzostwo ligi, równoznaczne z III-ligowym awansem.
No dobrze, a jeśli ktoś zapyta, kiedy po raz ostatni wygraliśmy w stosunku 3-0? I tu jesteśmy w stanie zaspokoić ciekawość czytelników. Taki mecz miał miejsce 28 marca 2009 r. i też dotyczył IV-ligowych rozgrywek sezonu 2008/09. Czerwono-czarni ograli wtedy... LZS Proślice, a więc ekipę, o której napisaliśmy akapit wcześniej (gole Żołnowski, Szota i Zagwocki). Co ciekawe, w tym samym dniu nie popisała się reprezentacja Polski, która w meczu eliminacji do MŚ uległa w Belfaście Irlandii Północnej (porażka 2-3 i słynny klops Boruca).
Nie mamy nic przeciw, aby podopieczni Bogdana Kowalczyka postarali się o zwycięską kontynuację. Najbliższa okazja nadarzy się w Łubnianach, gdzie w sobotę zmierzymy się z tamtejszym Śląskiem. A portal StartNamyslow.pl bez względu na wynik, postara się przygotować kolejną porcję ciekawostek. [KK]

 
 * KLUB
    O klubie
    Stadion
    Sukcesy
    Historia
 * SENIORZY
    Kadra
    Tabela
    Wyniki
    Statystyka
 * JUNIORZY MŁODSI
 * SKLEP